Koncesja turystyczna nr 3 z dnia 5.11.1999r. wydane przez Wojewodę Kujawsko - Pomorskiego
 

Klasztor OO. Franciszkanów w Inowrocławiu

KLASZTOR BRONIŁ SIĘ PRZEZ WIEKI

 

Klasztor 00. Franciszkanów w Inowrocławiu ufundowany został przez księcia kujawskiego Kazimierza w 1237 – 1238 roku. Zakon Braci Mniejszych  był zakonem żebraczym, utrzymującym się głównie z jałmużny.

W 1235 roku książę Kazimierz udał się do Wrocławia, aby zawrzeć przymierze z Henrykiem Pobożnym przeciwko księciu pomorskiemu Świętopełkowi. Efektem tej wizyty był ślub księcia Kazimierza z Konstancji, córka Henryka Pobożnego. Podczas pobytu w stolicy Śląska książę poznał członków świeżo założonego zgromadzenia żebraczego zakonu franciszkanów.

Za namową swej żony Konstancji  oraz teścia Henryka Pobożnego sprowadził franciszkanów wrocławskich do Inowrocławia. Książę przewidywał dla nich pracę misyjną w pogańskich Prusach oraz poszerzanie jego wpływów wśród ludności. Franciszkanie otrzymali ziemię pod swój przyszły kościół i klasztor naprzeciw zamku książęcego, tuż przy bramie bydgoskiej. W Inowrocławiu klasztor posiadał około 1,5 ha ziemi, na jego dobra składały się: klasztor, kościół, pomieszczenia gospodarcze oraz ogród. Jako pierwszy franciszkanie postawili dom zwany infirmerja, który służył chorym zakonnikom jako przytułek a podróżującym członkom zakonu jako gospoda. W 1237 roku zaczęto wznosić kościół i klasztor Franciszkanów, który był trzecim co do wielkości budynkiem zakonników w Polsce – po Wrocławiu i  Krakowie. Zakon usytuowany był w północno – wschodniej części miasta, która dziś zajmuje plac Klasztorny. Na czele konwentu franciszkańskiego stał gwardian obiera­ny przez kapitułę na trzy lata.

Zakon spełniał w tamtych czasach ważną rolę polityczną. W 1243 roku zawarty został w nim układ mistrza pruskiego Henryka Widy, księcia ku­jawskiego Kazimierza i książąt pomor­skich Sambora i Racibora wymierzony przeciwko księciu pomorskiemu Świętopełkowi. W 1311 roku biskup wło­cławski Gerard podpisał układ z książę­tami inowrocławskimi – Przemysławem i Kazimierzem. Także część obrad sądu papieskiego w sporze Polski z zakonem krzyżackim o Pomorze Gdańskie w 1320 roku odbyła się w klasztorze Franciszkanów. W murach inowrocławskiego klasztoru trzy razy – w latach 1257, 1288 i 1316 – zbierała się kapituła franciszkanów polskich. Klasztor był wielokrotnie palony: w 1239 roku przez Świętopełka, w 1431 przez zakon krzyżacki oraz w 1656 roku w czasie „potopu szwedzkiego”.

Już w XVI wieku klasztor był bar­dzo zniszczony. W 1705 roku stara­niem gwardiana ojca Remigiusza Woykowskiego postawiono nowy, murowa­ny klasztor. W 1791 roku mieściła się w nim składnica żywności dla piątej królewskiej pruskiej armii.

Dekretem króla pruskiego Frydery­ka Wilhelma III z 20 maja 1819 roku zniesiono zakon franciszkanów w Inowrocławiu. Zakonników z kaznodzieją o.” Józefem” Lipieckim odstawiono do klasztoru franciszkańskiego w Gnieź­nie. Ostatnim inowrocławskim gwardianem był o. Kajetan Kisielewski, który zmarł w 1837 r. Gnieźnie. Bibliotekę i całe archiwum zakonu wywieziono w nieznane miejsce. Rozbiórkę muru klasztornego przeprowadził rotmistrz von Tyszka, dowódca szwadronu ułanów.
Niestety obywatelstwo polskie zachowało się biernie, nie potrafiło klasztoru przebudować np. na gimnazjum. jak to uczyniono w Trzemesznie i Chojni­cach. Kościół został sprzedany Żydowi Hirschowi Gottheimerowi, który dał najwyższa cenę. I tak święte, polskie reli­kwie przeszły w ręce Żyda. Ten zniszczył nawę kościoła, a sprzedając cegły, bardzo się wzbogacił. Pozostałą część klasztoru odkupili Avorwi Kurtzigow i Michael Levy, otrzymując w 1851 roku zezwole­nie na przebudowę budynku. Urządzili tam olejarnię o napędzie parowym.

Prezbiterium utraciło rangę świą­tyni. Mury kościelne broniły się jed­nak mocno, gdyż olejarnia paliła się aż pięć razy. Gdy po raz pierwszy została uruchomiona, niebo się mocno chmurzyło, rozpętała się ogromna bu­rza, piorun uderzył w kościół i spalił się dach olejami. Po pożarze w 1872 roku do zburzenia ścian fabryki użyto dynamitu, gdyż tak mocno były zbudowane. Dawniejszą absydę chciano obalić linami okrętowymi, za które ciągnęła cała kompania żołnierzy pru­skich. Mimo kilkakrotnych wysiłków lina pękła, a żołnierze runęli na zie­mię. Mówiono nawet, że kilku z nich zmarło na skutek wstrząsu mózgu. Dopiero wicher listopadowy, szalejący z niebywałą siłą, przewrócił absydę, dokonując całkowitej zagłady kościoła. Zakon, który czynnie i aktywnie funk­cjonował w Inowrocławiu 582 lata, przeszedł do historii.

Z książki Bronisława Majewskiego
„Inowrocław jaki był”